• Wpisów:110
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:35
  • Licznik odwiedzin:5 924 / 1795 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mogę tylko pozazdrościć tej, która kiedyś z Tobą będzie.
 

 
Trzeba w końcu to zrobić. Zamknąć ten bolący rozdział z Tobą.
 

 
Jego delikatne dłonie dotykają moje karku. Oczy szklą mu się mówiąc, że jestem najważniejsza. Leżąc na jego kolanach i rozmyślając, czar pryska. Przecież ode mnie energia do innego pryska.
 

 
Zawsze znajdzie się ktoś, kto mimo wszystko spieprzy Ci noc, czy połowę dnia. Tak, to on. Musiał się odezwać w chwili gdy Ty uczyłaś się żyć bez niego.
 

 
Czekasz. Masz nadzieję, że od tak nagle będziecie się regularnie widywali i będzie jak w bajce. Okłamujesz samą siebie, że może jednak on to "coś", co nie można nazwać związkiem próbuje naprawić. Ile czasu jeszcze potrafimy żyć w kłamstwie?
 

 
Dalej się nie odzywasz. Dlaczego? Wiem, że znalazłbyś dla mnie czas. Dalej czekam. Słyszysz mnie? Czekam
 

 
Staram się zapomnieć jak dobrze mogłoby mi być z Tobą. Próbuję przemówić sobie do rozsądku, że jeśli byś chciał to znalazłbyś czas. Ciągle Cię usprawiedliwiam.
 

 
Głupia, naiwna, prosząca się o chwile uwagi idiotka. Zależy mi na Tobie.
 

 
Nie wiem jak to robisz, ale mimo ran dalej Ciebie chce.
 

 
Wiesz ile już spędziliśmy ze sobą czasu? Półtora roku. Już półtora roku siedzisz w mej głowie.
 

 
Byłeś powodem dla którego tu przyjechałam. Może dalej jesteś...
 

 
A co jeśli jutra już nie będzie? Co jeśli nie będzie dane nam się więcej spotkać? Może już teraz nadeszła chwila końca?
  • awatar Sąsiadka z naprzeciwka: @gość: Ten "koniec" tutaj nie jest tak dosłowny jak go odebrałeś
  • awatar Gość: Miało być: szybujesz na wysokości, o której słabiacy mogą tylko pomarzyć...
  • awatar Gość: Najwieksza walka, jaką trzeba stoczyć, to walka z własnym ego przy zapieraniu sie samego siebie dla ważniejszych, wyższych i lepszych celów, niż dogadzanie samemu sobie.... Ale jest za to sowita nagroda - takiej satysfakcji nie poznasz nigdzie i w żadnej walce niż jak gdy uda Ci sie pokonać samego siebie dla czegoś lepszego, szlachetniejszego... Bo wtedy na życie możesz patrzeć z lotu ptaka, szykujesz na wysokości, o której słabiacy mogą tylko bezskutecznie sobie pomarzyć.... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tęsknie, cholernie tęsknie. Mało spędzonego ze sobą czasu a ja tęsknie. Nie chce być w tym świecie sama. Nie chce być w nim bez Ciebie.
 

 
Za każdym razem myślałam,że jednak coś zrozumiałeś. Weźmiesz sprawy w swoje ręce i nie spieprzymy tego co może między nami być. Tak... myślałam. Nigdy więcej nie popełnię tego błędu.
 

 
Bądź, pokaż,że mogę Tobie zaufać. Nie chce domyślać się z kim dzisiaj się spotykasz. Nie chce przez Twoje błędy być raniona.
 

 
Bądź, pokaż, że mogę Tobie zaufać. Nie chce domyślać się z kim dzisiaj się spotykasz. Czy przypadkiem w tym momencie mnie nie ranisz.
 

 
Jesteś moim natchnieniem dającym skrzydła.
 

 
Mówić szczerze- źle. Nie mówić nic też źle. Zdecydujcie się czego chcecie.
 

 
Tracę ich. Tracę bliskich mi ludzi, o których nie chce zapomnieć.
 

 
Brakuje go u boku. Brakuje tego dotyku, bezinteresowności, wsparcia, pocieszenia. WSZYSTKIEGO.
 

 
Czuję, że sobie nie poradzę. Wybuchnę. Zaraz stracę cierpliwość i zrobię błąd. Napiszę do Ciebie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak właśnie...
 

 
Nie wiem gdzie ten czas ucieka, nie wiem jakim cudem tak szybko biegnie. Wstajesz myślisz o nim i idziesz spać. Jak tu do cholery żyć?! ...
 

 
Przyzwyczaiłam się już do mocnej kawy, ciągłych worów pod oczami i gorzkich łez, w tym pierdolonym świecie. Nie pogodzę się tylko z tym,że na własne życzenie Cię straciłam.
 

 
Wybucham, wariuje, jestem bezsilna...
 

 
Powiedz w prost. Powiedz mi o wszystkim. Nie okłamuj,proszę...
 

 
Myślisz,że w nieskończoność będę czekać aż zdecydujesz co tak na prawdę ode mnie chcesz? Myślisz,że tak jak teraz z utęsknieniem będę czekała aż się odezwiesz? Niech no ja tylko wyjadę w Twoje strony. Ty będziesz tak czekał, wtedy ja już dawno osiągnę swoją miłość.
 

 
I mimo tylu ran i niewiary My kobiety dalej za wami się uganiamy. Staramy się wierzyć w wasze bajki i niedomówienia. Nie odpuszczamy tak łatwo jak wam się może zdawać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Żeby to było tak proste jak samo tego napisanie...
 

 
Codziennie jestem na pograniczu tego czy w ogóle chce z Tobą się widywać. Chociaż raz w miesiącu to za każdym razem nie mogę się doczekać. Tak, muszę to przyznać.
 

 
...i codziennie sobie myślę,że dziś się ogarnę. Nie będzie lenistwa, siedzenia po nocach z durnymi lekcjami i myślenia w kółko o Tobie. Matura tuż tuż a ja tkwię w martwym punkcie. Bądź, daj mi mobilizacje,że to do Ciebie będę mogła przyjechać na stałe.
 

 
Dlaczego nie dajesz znaku życia, nawet głupiego "odwal się", napisz cokolwiek, PROSZĘ.
 

 
Daj mi się skupić na lekcjach, proszę chodź na chwile nie bądź w moich myślach...
 

 
Mogłabym powtarzać Ci codziennie,że nie chce innego. Że...nie chce być w innych objęciach, w kogo innego myślach, łóżku, domu... Zmarnowałeś tą szansę.
 

 
Chroń mnie od facetów, proszę!
 

 
Coś Ci się we mnie nie spodobało,to podkuliłeś ogon? Szkoda,że nie chciałeś poznać mnie do końca.
 

 
"Przyjedziesz, będzie wtedy inne sytuacja. Teraz się nie angażuj,żyj chwilą". No chyba nie wiesz co piszesz...